{Narrator}
Aragorn niecierpliwie krążył w kółko a stojący obok niego Legolas wpatrywał się w horyzont.
- Kiedy przybędą? - zapytał mężczyzna, rzucając elfowi krótkie spojrzenie.
- Niebawem. Uspokój się - rzekł miękkim głosem blondyn, nie ruszając się z miejsca. Ze wschodem słońca na plac weszła brązowowłosa elfka w stroju z futerkiem (albo, jak to mówi współzałożycielka "fuferkiem" dop. Współautorka). Aragorn zatrzymał się jak wryty a Legolas uśmiechnął się pod nosem.
- Legolasie - powiedziała z zaskoczeniem niebieskooka - Nie spodziewałam się tu ciebie.
Po tych słowach elfka ukłoniła się, ale blondyn tylko przewrócił oczami.
- Emilio, cieszę się, że widzę cię ponownie - odrzekł łucznik, również się kłaniając - Aragornie, zechciej poznać moją przyjaciółkę, Emilię Sprawiedliwą.
Podczas gdy brunet i niebieskooka się witali na Plac przybył Gandalf a za nim szatynka w kapturze.
- Witaj Gandalfie! - krzyknął Aragorn a blondyn lekko się skrzywił - Przyprowadziłeś ze sobą towarzystwo, jak widzę.
Czarodziej kiwnął głową i zbliżył się do pozostałych.
- To... Towarzystwo, jak to określiłeś, to mój uczeń - odrzekł białobrody, gdy dziewczyna zdjęła kaptur, ale była odwrócona tyłem do reszty.
- Trochę wątły ten chłopak - rzekł brunet, nie zauważając ostrzegawczych znaków łucznika. Szatynka powoli odwróciła się w stronę mężczyzny a w powietrzu wisiała groźba.
- Cożeś powiedział? - zapytała cicho czarodziejka, a jej palce zacisnęły się na kosturze jej laski. Na szczęście Aragorna w tej samej chwili na Plac wbiegł olbrzymi wilk i siadł na ziemi, przez co wszyscy podskoczyli.
- Barbara Waleczna, jak mniemam - rzekła cicha dotąd Emilia, uśmiechając się szeroko - I Aleksandra Błękitna. Brakuje jeszcze tylko jeden osoby.
Szatynka podbiegła do elfki i uścisnęła ją a to samo chwilę później zrobiła Barbara, gdy przemieniła się w człowieka.
- Dobrze was widzieć, nie ma co - mruknęła brązowowłosa i zachichotała widząc minę Aragorna.
poniedziałek, 23 grudnia 2013
Rozdział 2
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz