WITAM! Tak, coś mi odwaliło podczas rozmowy z przyjaciółkami i postanowiłam... A raczej postanowiłyśmy zrobić opowiadanie! I uprzedzam, blog jest WSPÓLNY z 2 innymi osobami. Więc jeśli jakieś zastrzeżenia albo pomysły to na nasz e-mail : rainbowshy42@gmail.com.
ENJOY!
----------------------------------------------------------------------------------------
{Narrator}
Dziewczyna z brązowymi włosami ćwiczyła właśnie walkę mieczem na polu, gdy podbiegł do niej jakiś chłopiec.
- O co chodzi? - zapytała zdyszana niebieskooka, chowając broń do pochwy.
- Mam pani przekazać wiadomość - odparł młodzik, podając wojowniczce mały zwinięty pergamin i odbiegł. Dziewczyna rozwinęła notkę i uśmiechnęła się po jej przeczytaniu.
"Czyli trza się przygotować na wyprawę..."
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Brązowowłosa elfka szła szybko i z gracją przez korytarz a jej biała jak śnieg suknia powiewała za nią.
Niebieskooka weszła do komnaty i stanęła przed biurkiem.
- Witaj ojcze - rzekła dziewczyna, odgarniając grzywkę z czoła - Wzywałeś mnie?
- Tak, córko - odparł starszy elf, wstając - Źle zaczyna się dziać na świecie.
- I co w związku z tym, ojcze? - zapytała brązowowłosa, mrużąc oczy.
- Musisz wyruszać w podróż. Masz jutro stawić się na Głównym Placu. Tam też przybędą twoi towarzysze - oznajmił elf i spojrzał z niepokojem na córkę.
- Dobrze, ojcze. Pójdę się przygotować - oznajmiła elfka i wyszła z komnaty.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Krótkowłosa szatynka stała ze skrzyżowanymi ramionami na piersi i wyraźnie była zła.
- Nie moja wina, że to takie skomplikowane! - warknęła niebieskooka a znajdujący się przed nią mężczyzna z białą brodą i takiego samego koloru szatą westchnął.
- To wcale nie jest skomplikowane. Po prostu musisz się skupić - odparl starszy, gdy nagle podeszła do niego nieznajoma kobieta i zaczęła szeptać mu coś na ucho.
Po chwili, nowo przybyła odeszła a białobrody skierował wzrok na szatynkę.
- O co chodzi, Gandalfie? - zapytała krótkowłosa, odgarniając nikłą grzywkę na bok.
- Musisz się przygotować na wyprawę - odrzekł mężczyzna - Jakby to powiedział Thranduil, nadchodzą mroczne i niebezpieczne czasy.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Brązowowłosa wróżka leciała spokojnie do domu a nad każdym jeziorem sprawdzała jak wygląda. Gdy była już na miejscu, na klamce zauważyła wiadomość. Rozwinęła ją i przeczytała a jej brwi zmarszczyły się. Zatrzepotała niespokojnie skrzydłami i weszła do środka. Brązowooka wzięła najmniejszą torbę i stanęła przed szafą. "No to mamy problem..."
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz